lut 11 2013

Medal „Kampania Wrześniowa”

Kolekcje Skarbnica Narodowa

Dnia 1 września 1939 roku rozpoczął się pierwszy etap największego w historii ludzkości konfliktu sił zbrojnych – II wojny światowej. Wojsko polskie zmuszone było wówczas stawić czoła oddziałom Wermahtu, które przystąpiły do ataku naszego kraju bez oficjalnego wypowiedzenia wojny. Kilkanaście dni później do agresji na Polskę dołączyła także Armia Czerwona, przez co polskie siły zbrojne jako pierwsze zmuszone były stawiać zbrojny opór zarówno wojskom III Rzeszy, jak i Związku Radzieckiego.

skarbnica-narodowa-kampania-wrzesniowa

Kampania Wrześniowa – medal od Skarbnicy Narodowej

Czytaj więcej o „Medal „Kampania Wrześniowa””


wrz 12 2012

Przedstawienie władcy na polskich talarach w okresie I rzeczypospolitej 1533-1795 cz. 3

Kolekcje Skarbnica Narodowa

Talar miał na celu przede wszystkim osiągnięcie efektu propagandowego. Na awersie przedstawiał panującego króla, zaś na rewersie jego następcę, który w momencie wybicia monety był także królem. Była to jedyna w naszych dziejach elekcja vivente rege (Zygmunt August objął w 1522 roku tron wielkoksiążęcy na Litwie, zaś 1529 tron polski).

Ikonografia monety miała podkreślić i umocnić prawa dynastii jagiellońskiej do tronu polskiego i litewskiego. Podkreślają to również starannie dobrane herby, które otaczają popiersia królewskie. Na awersie (od góry, zgodnie z ruchami wskazówek zegara) są to: Orzeł Polski, Pas Habsburgów, Lew Ruski, Orzeł Prus Królewskich i Pogoń Litewska, zaś na rewersie w miejscu herbu Habsburgów widnieje Wąż Sforzów. Austriacki herb pochodzi od matki Zygmunta Starego królowej Elżbiety Rakuszanki, zaś Wąż Sforzów od matki Zygmunta II Augusta królowej Bony Sforzy. Świadczyło to o powiązaniach Jagiellonów z domami panującymi Europy. Układ herbów na monetach wynikał z połączenia herbów państwowych, dynastycznych i ziemskich. Zwłaszcza herby dynastyczne świadczyły o powiązaniach Jagiellonów z rodami europejskimi, co było szczególnie istotne w przypadku założonego propagandowego celu wybicia monety.


sie 31 2012

Przedstawienie władcy na polskich talarach w okresie I rzeczypospolitej 1533-1795 cz. 2

Kolekcje Skarbnica Narodowa

talar-zygmunt-staryPierwszy talar Zygmunta Starego na awersie przedstawia popiersie Zygmunta I Starego, zaś na rewersie popiersie jego syna – Zygmunta II Augusta. Bardzo ciekawa jest tytulatura w napisie otokowym. Na stronie głównej brzmi ona: IGIS·P·REX·POLONIE·M·D·LITHU·&:1533 (Zygmunt Pierwszy król Polski, wielki książę litewski etc. 1533). Na odwrotnej: SIG·AUG·SECUND·FILIVS· REX·POLON·& (Zygmunt August, syn [w domyśle Zygmunta Starego], król Polski etc.).

Oba wizerunki królewskie przedstawione są z prawego profilu. Trudno uznać je za wybitne dzieło rytownika stempli. Na głowach władców widnieją dosyć schematycznie zaznaczone korony zamknięte (o czym dalej). Zwraca uwagę wyraźnie większe popiersie ojca, co podkreśla zarówno starszeństwo, jak i realny stosunek panującego króla do swego syna i następcy. Ciekawe, że na odmianie tego talara, z datą 1540, oba popiersia mają jednakową wielkość. Być może na dworze królewskim zapadła decyzja o równorzędnym potraktowaniu obu władców i znalazło to odbicie na monecie. Jeżeli tak było, to ta odmiana była najprawdopodobniej próbą wybadania reakcji na taki pomysł.


sie 17 2012

Przedstawienie władcy na polskich talarach w okresie I rzeczypospolitej 1533-1795 cz. 1

Kolekcje Skarbnica Narodowa

Nazwa talar pochodzi od maleńkiej miejscowości Joachimsthal w Rudawach Czeskich, gdzie w 1516 roku odkryto złoża srebra. Wybijane monety nazywano „Joachimstalerami”, w skrócie „talerami”. Bardzo szybko rozprzestrzeniły się one na terytorium Rzeszy Niemieckiej, a następnie w całej Europie.
Czytaj więcej o „Przedstawienie władcy na polskich talarach w okresie I rzeczypospolitej 1533-1795 cz. 1″


lip 30 2012

Donatywa gdańska Jana Kazimierza cz. 3

Kolekcje Skarbnica Narodowa

Donatywa Jana Kazimierza AwersDonatywa Jana Kazimierza RewersDonatywy, ze względu na swój upominkowy charakter, były wykonane z bardzo wysokiej próby złota (lub srebra). Zarówno awers, jak i rewers, projektowali najwybitniejsi medalierzy tamtych czasów. Podobnie sprawa wygląda z piękną donatywą, o wadze trzech dukatów, wybitą
w Gdańsku w 1650 roku.

Autorem stempla był znakomity medalier Jan Höhn starszy (1607-1664). Na awersie widnieje popiersie Jana Kazimierza z orderem Złotego Runa oraz napis otokowy: IOAN CASIM:D:G: REX POL:ET•SVUEC:M:DUX L:RUS: PRUS: (Jan Kazimierz z Bożej łaski król Polski
i Szwecji, wielki książę litewski, ruski, pruski. Rewers przedstawia panoramę Gdańska. U dołu herb miasta trzymany jest przez dwa lwy, po bokach rozdzielona data 16 – 50 oraz inicjały G – R Gerharda Roggego, zarządcy mennicy gdańskiej. Nad miastem świeci słońce, a w nim napis hebrajski JAHWE. Legenda dookoła głosi: REGIA CIVITAS GEDANENSIS FIERI FECIT (królewskie miasto Gdańsk kazało wybić). Legenda rewersu „delikatnie” przypominała obdarowanemu charakter monety.

Podczas panowania Jana Kazimierza w Toruniu i Gdańsku wybito kilkanaście donatyw. Znane są roczniki 1649-51, 1654-56, 1658, 1659, 1666 oraz bez daty. Waga tych monet wynosiła 2, 3, 4, 5, 8 i 10 dukatów.


lip 17 2012

Donatywa gdańska Jana Kazimierza cz. 2

Kolekcje Skarbnica Narodowa

Trudno jednoznacznie ocenić fenomen donatyw. Miasta, ofiarując władcy i osobom z jego otoczenia pięknie wykonane i drogie monety, nie czyniły tego bezinteresownie. Oczekiwały w zamian konkretnych przywilejów i korzyści. Poza tym, odwiedziny króla i dworu stanowiły dla miasta ogromny zysk. Do otoczenia królewskiego należeli ludzie, którzy mieli ogromne majątki i nie musieli się liczyć z groszem. Stąd wzrost obrotów szynków, ulicznych kramów, kupców oraz miejsc oferujących noclegi.

Mogłoby się wydawać, że w sumie drobny prezent nie powinien mieć jakiegokolwiek wpływu na decyzje króla i dworu królewskiego dotyczące ewentualnych odwiedzin danego miasta. Okazuje się jednak, że te małe upominki stanowiły swoisty magnes przyciągający nawet potężnych magnatów. Mając do wyboru odwiedziny np. Torunia i perspektywę otrzymania przepięknej monety oraz Bydgoszczy, która takowej nie ofiarowała, zawsze wybierano to pierwsze miasto.

W dzisiejszych kategoriach donatywa niewątpliwie stanowiła łapówkę. Mimo że koszt wybicia był stosunkowo duży (wykonanie stempli, wartość kruszcu i robocizny), miasto doskonale wiedziało, że inwestycja zwróci się z nawiązką. Wręczano prezenty i oczekiwano w zamian przychylności, pozytywnego rozpatrzenia prośby lub załatwienia danej sprawy.

Pewien problem stanowi fakt, że część numizmatyków, ze względu na przeznaczenie, traktuje donatywy jako medale, a nie monety. Wydaje się jednak, że jest to niewłaściwe podejście.

 


lip 02 2012

Donatywa gdańska Jana Kazimierza cz. 1

Kolekcje Skarbnica Narodowa

Donatywy stanowią jedne z najbardziej interesujących i kontrowersyjnych polskich numizmatów. Wybijano je w: Gdańsku, Toruniu, Elblągu i Rydze najczęściej w złocie, jako wielokrotności dukata. Zdarzały się także donatywy srebrne stanowiące mutację talara.

Pierwszą monetę tego typu wybił Gdańsk w 1552 roku i ofiarował Zygmuntowi Augustowi.
W kolejnych latach ustalił się pewien stały kanon przedstawień na tego typu walorach: na awersie widniało popiersie panującego, otoczone tytulaturą królewską, zaś na rewersie herb miejski. Podczas panowania Władysława IV zamiast herbu zaczęto umieszczać panoramę miasta oraz napis: EX AVRO SOLIDO CIVITAS GEDANENSIS (lub THORVNENSI S) FIERI FECIT ‒ Z czystego złota miasto Gdańsk (lub Toruń) kazało wykonać (wybić).

Trudno wskazać w Europie inny przykład wybijania tego typu monet. Można z bardzo dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że był to specyficzny polski zwyczaj. Miasta wybijały donatywy ofiarując je kolejnym władcom: Zygmuntowi Augustowi, Stefanowi Batoremu, Zygmuntowi III Wazie, Władysławowi IV, Janowi Kazimierzowi, Michałowi Korybutowi Wiśniowieckiemu oraz Janowi Sobieskiemu. Obok króla, obdarowywano nimi także osoby zajmujące najwyższe stanowiska w państwie. Zarówno z okresu panowania obu Sasów, jak i ostatniego króla Rzeczypospolitej, Stanisława Augusta Poniatowskiego, nie są znane żadne monety tego typu.


cze 18 2012

Floren Władysława Łokietka, cz. 3

Kolekcje Skarbnica Narodowa

Bardzo ciekawa jest historia samego egzemplarza Łokietkowego florena. Został on przypadkowo znaleziony w 1847 roku, w podkrakowskiej Bochni, podczas prac ziemnych. Znalazca odniósł monetę do przetopienia. Dosłownie z tygla wyciągnął ją niejaki Niedzielski, ziemianin z pobliskiego majątku Śledziejowice. Cena, jaką zapłacił, była stosunkowo niska – zaledwie sześć guldenów. Inna sprawa, że Niedzielski kupował numizmat „w ciemno”, gdyż dopiero późniejsze dokładne zbadanie monety, przez znanego krakowskiego numizmatyka i sfragistyka Teofila Żebrawskiego, pozwoliło stwierdzić, że jest to polska moneta, chociaż dyskusja o jej autentyczności trwała jeszcze długo. Czytaj więcej o „Floren Władysława Łokietka, cz. 3″


maj 28 2012

Floren Władysława Łokietka, cz. 2

Kolekcje Skarbnica Narodowa

Awers - Floren Władysława łokietkaRewers - Floren Władysława ŁokietkaW niedługim czasie emisja złotej monety, chociaż efemeryczna, miała miejsce także w Polsce. Pierwszą polską złotą monetę wybił Władysław Łokietek. Przedstawia ona na awersie króla w majestacie, siedzącego na tronie, z symbolami władzy królewskiej – berłem i jabłkiem –
w dłoniach. Napis dookoła brzmi: WLADISLAVSᵒDIᵒGᵒREX (Władysław, z Bożej łaski król). Czytaj więcej o „Floren Władysława Łokietka, cz. 2″


maj 17 2012

Floren Władysława Łokietka, cz. 1

Kolekcje Skarbnica Narodowa

Do XIII wieku w mennictwie europejskim panował praktycznie monometalizm. Wprowadzenie złotej monety, przede wszystkim wartych 1/3 solida triensów przez Merowingów, czy też późniejsze próby Ludwika Pobożnego i kilku cesarzy niemieckich były krótkotrwałe i nieudane.

Czytaj więcej o „Floren Władysława Łokietka, cz. 1″


Poprzednia strona »